Rola ojca psycholog wolomin, psycholog kobyłka, psycholog marki, psycholog zielonka, psycholog zabki

Kilkadziesiąt lat temu rola ojca w rozwoju dziecka była jasno określona. Oprócz funkcji prokreacyjnej ( która nie zmieniła się do dziś) do zadań głowy rodziny należała dbałość o zapewnienie dobrobytu rodzinie. W domu ojciec pełnił funkcję wyroczni wcielając się równocześnie w postać prokuratora (często wspomagany przez matkę), sędziego ostatecznego i kata.  Zadanie wychowania pociech spoczywało na ramionach pani domu. Do jej zadań należało wpojenie wartości, zasad oraz dyscypliny później egzekwowane przez ojca. Na szczęście wraz z rozwojem cywilizacyjnym, feminizmem, uchwaleniem deklaracji praw dziecka, psychologią zmianie uległa również rola ojca.

Obecnie ojców podzielić możemy na trzy typy pod względem zaangażowania: typ uciekający, typ obecny i typ aktywny. Pierwszy rodzaj zaangażowania ojca cechuje panów celowo szukających zajęć, obowiązków  w celu oddalenia się od rodziny, w której pojawiło się dziecko. Ojcowie tacy wykonują szereg często zbędnych czynności aby tylko nie zajmować się potomstwem. Typowo mężczyźni Ci oddają się bez pamięci pracy lub sięgają po alkohol. Typ obecny aktywnie towarzyszy matce dziecka w procesie pielęgnacji , opieki oraz wychowania. Mimo to oddaje on główną inicjatywę kobiecie, uznając jej nadrzędną rolę w procesie wychowania, zaś siebie sprowadzając do roli pomocnika.  Typ aktywny to ucieleśnienie marzeń każdej matki. To partner w pełni zaangażowany i przejmujący aktywnie inicjatywę w procesie wychowania, respektujący przy tym potrzeby partnerki i dziecka.

Ojcowie obecni i aktywni wywierają bezpośredni wpływ na rozwój psychofizyczny dziecka. W procesie rozwoju dziecka ich rola ewaluuje, jednak aż do okresu dorastania często są niepodważalnym autorytetem dla swoich córek i synów. Wynika to ze stabilności relacji, łączącej ojców ze swoimi dziećmi w stosunku do relacji z matką, której kontakty z dziećmi w dużej mierze uzależnione są od okresu rozwojowego, w którym znajduje się pociecha.

Noworodki oraz niemowlaki na początku swojego życia nie rozumieją funkcji jaką pełni ojciec. Dopiero z czasem dziecko uzmysławiają sobie, że „ten drugi dorosły” (oprócz mamy) potrafi być wspaniałym kompanem zabaw, a nierzadko równie skutecznie potrafi zadbać o czystą pieluchę czy pełny brzuszek. Spostrzeżenie to jest początkiem wielkiej przygody w relacji ojciec-dziecko.

Obowiązek dbania o stabilność finansową rodziny wymusza u większości mężczyzn częstszą nieobecność w domu. W wyniku tego matka staje się dziecięcym poligonem doświadczalnym do testowania reakcji dorosłych na kaprysy małego człowieka. W skutek tego częściej niż mężczyźni ulega ona zachcianką i humorom swojego urwisa. Mężczyźni wracający do domu z pracy częściej potrafią zachować konsekwencję w swoich relacjach z dzieckiem, co w jego oczach buduje obraz osoby stabilnej, wytrwałej, silnej i zdecydowanej. Z tego powodu partner może okazać się niezastąpiony w opanowaniu zbuntowanego czterolatka, który posłusznie w jego obecności wyhamuje dyktatorskie aspiracje na głowę domu.

Pierwsza niesforność (o ile nie wystąpi wcześniej) wobec ojca przypada na okres między szóstym a dziesiątym rokiem życia dziecka. Jej wynik w dużej mierze zależy od dotychczasowej relacji pomiędzy ojcem a dzieckiem (równowagą pomiędzy nauką dyscypliny i zasad a wartością wspólnej zabawy).  Pod warunkiem, że ojciec z tej potyczki wróci z tarczą w oczach dziecka uzyska status niepodważalnego autorytetu, czego apogeum przypada na dziesiąty rok życia. Śmiało okres ten można nazwać złotym, w relacji ojciec-dziecko, gdyż zyskuje on w tym wieku szanse na stworzenie długotrwałej więzi, która procentować będzie na lata i okazać się może niezbędna w burzliwym okresie dojrzewania.

Obserwując ojca dziecko kształtuje wzorzec mężczyzny, który zostanie z nim do końca życia. Córki każdego swojego partnera będą porównywać do własnego taty, szukając w nim cech zarówno pozytywnych jak i negatywnych widzianych wcześniej u ojca. Synowie natomiast obserwując relację ojca z matką wykształcą indywidualne dla siebie przekonanie o związkach. Wielu ojców może zazdrościć matką intensywności ich relacji z dziećmi jednak kluczowe jest zrozumienie, że w procesie wychowania i kształtowania poczucia własnej odrębności niezbędna okazuje się obecność obydwojga partnerów. Pozwoli to wspólnie pokonać pojawiające się trudności i wykształcić w młodym człowieku właściwy obraz zarówno kobiety jak i mężczyzny.

Przypis od autora: Do opisania zależności posłużyły stereotypowe przykłady budowy rodziny, nie oznacza to że rozwój psychofizyczny dziecka wychowywanego w innym modelu nie rozwinie się prawidłowo. W sytuacji braku któregokolwiek z rodziców rolę matki lub ojca może przejąć inna dorosła osoba.

Do PsychoDiagnosis zapraszam wszystkich ojców chcących poprawić swoje relacje z dziećmi, zawsze jest na to czas 🙂